Malutki Franek musi walczyć o każdy oddech z powodu ciężkiej choroby. Zrozpaczeni rodzice błagają o pomoc

Noworodek urodził się z niezwykle ciężką chorobą, chłopczyk każdego dnia walczy o oddech. Rodzice błagają o pomoc, to dla niech jedyna szansa, by ocalić syna.

Noworodek codziennie walczy o życie, jego rodzice są zdruzgotani. W internecie pojawił się dramatyczny apel o pomoc. Do niedawna choroba Franka była wyrokiem śmierci, dziś da się ją powstrzymać, jednak koszty leczenia są ogromne.

Noworodek walczy o życie

Franek Surdel z Knurowa urodził się z rdzeniowym zanikiem mięśni (SMA). Oznacza to, że organizm malucha nie produkuje białka, które odpowiada za budowanie komórek nerwowych w rdzeniu kręgowym, co powoduje obumieranie neuronów i stopniowe zanikanie mięśni odpowiedzialnych za poruszanie się, przełykanie i oddychanie.

Jeszcze do niedawna diagnoza SMA oznaczała wyrok śmierci, jednak pojawił się lek, który jest w stanie zahamować rozwój choroby. Od kilku lat na rynku jest dostępny lek nusinersen, inaczej zwany Spinrazą, który ma spowalniać rozwój choroby. Od 1 stycznia zeszłego roku jest w Polsce całkowicie refundowany, ale nie wywołuje spodziewanych efektów u wszystkich pacjentów. Organizm Franka nie jest podatny na jego działanie.

– W naszym przypadku lek ten nie pomaga na mięśnie oddechowe i przełyku, a Franek jest na granicy niewydolności oddechowej. Konieczna jest codzienna walka o jego oddech poprzez rehabilitację i wspomaganie go respiratorem – powiedział w rozmowie z serwisem Twoje-miasto.pl Grzegorz Surdel, tata Franka.

Ratunkiem dla dziecka jest nowa terapia genowa, która niedawno pojawiła się w Stanach Zjednoczonych. Koszty leczenia są jednak ogromne i są całkowicie poza zasięgiem rodziny Surdelów. Potrzeba ponad 10 milionów złotych, by Franek mógł wyjechać i skorzystać z leku o nazwie Zolgensma.

Rodzice chorego chłopca są zrozpaczeni. Apelują o pomoc do każdego, kto może przyłożyć się do sfinansowania leczenia dla ich syn. Założyli internetową zbiórkę na platformie Siepomaga.pl oraz prowadzą charytatywne licytacje. Terapia w Stanach to dla niego jedyny ratunek

Komentarze

Widzisz, gdzie skrył się kotek? Nie każdy potrafi go znaleźć w 10 sekund

Kot na tym zdjęciu schował się na tyle dobrze, że nawet właściciel miał problem ze znalezieniem go od razu. Gdy tylko spostrzegł, gdzie się ukrywa, od razu złapał za aparat i zrobił zdjęcie.

Niemal każdy kot potrafi dostosować się idealnie do środowiska. Nawet z pozoru najbardziej niewygodne i nietypowe miejsca mogą być dla zwierzaka świetnym miejscem na ucięcie drzemki. Zachowanie niektórych kotów wcale sporo nie odbiega od kameleonów, z tą różnicą, że kot nie zmienia swoich kolorów.

Gdzie schował się kot? Niewiele osób jest w stanie spostrzec go w 10 sekund

Ten kot świetnie zamaskował się w tym otoczeniu. Trudno spostrzec go na pierwszy rzut oka. Niewiele osób dało radę znaleźć zwierzaka w ciągu pierwszych 10 sekund. Niektórzy internauci musieli się sporo głowić, zanim zauważyli, gdzie skrywa się czworonóg. Nawet sam właściciel musiał się chwilę przyjrzeć, żeby go znaleźć, dlatego właśnie postanowił to udokumentować. Wstawił zdjęcie ze zwierzakiem na internetowe forum Reddit jako zagadkę. Stwierdził, że nie jest to trudne „ale jego kot chciał po prostu powiedzieć cześć”.

– Twój kot nie chciał powiedzieć cześć, chciał, żebym kompletnie się zamotał, szukając gdzie on jest – odpowiedział internauta.

– Długo musiałem przybliżać obrazek, zanim znalazłem – czytamy dalej.

– Zajęło mi to dłużej, niż bym się spodziewał – pisał komentujący.Jeśli nie znalazłeś kota w ciągu 10 sekund, to nie musisz się poddawać. Oto kilka podpowiedzi, które pomogą ci rozwiązać zagadkę. Odpuść sobie prawą stronę zdjęcia, zwierzak nie schował się między kwiatkami. Nie ma go również za firanką ani na stole. W zasłonę również się nie wplątał. Został tylko jeden punkt zaczepienia – czarne krzesło. Przyjrzyj się mu uważnie

Jeśli dalej nie spostrzegłeś, gdzie na krześle świecą się żółte ślepia, to poniżej prezentujemy rozwiązanie. To właśnie tutaj ukrył się zwierzak.

Komentarze

Jakie zwierzęta widzisz na obrazku? 94% osób nie dostrzega aż dwóch ukrytych zwierzaków

Zwierzęta mają to do siebie, że czasami potrafią skutecznie się ukryć. Tym razem dobrze znane nam zwierzaki ukryły się na tym obrazku. Czy potrafisz odnaleźć je wszystkie?

Zwierzęta bywają mistrzami kamuflażu. Nasze oko często nie potrafi dostrzec ich pomimo starań. Nie inaczej jest w przypadku tej zagadki. Większość osób nie jest w stanie dostrzec wszystkich ukrytych zwierząt. Dwa z nich sprawiają największy problem.

Gdzie się ukryły zwierzęta?

Zwierzęta, które są nam dobrze znane z gospodarstw wiejskich zostały ukryte na obrazku. Każdy z nas z pewnością często miał styczność z tego typu zadaniem. Dla niektórych taka zagadka to nic prostszego. Powinni jednak wiedzieć, że należą do znaczącej mniejszości, która może poszczycić się wyjątkową spostrzegawczością. Czy do nich należysz?

Nie da się ukryć, że rozwiązana zagadka potrafi nam zagwarantować dobry humor. Oprócz wystrzału hormonów szczęścia po odnalezieniu wszystkich ukrytych elementów, pobudzamy też szare komórki do działania. Warto dbać o to, by nasz mózg miał zagwarantowaną odpowiednią aktywność. W ten sposób możesz mu jej dostarczyć.Zagadka polegająca na odnalezieniu wszystkich zwierząt ukrytych na obrazku dla znaczącej większości osób jest ogromnym problemem. Ponad 90% ludzi nie odnajduje dwóch zwierzaków. Część z nich jest oczywiście widoczna na pierwszy rzut oka. Jednak to by było zbyt proste. Tu potrzeba silnej koncentracji lub bardzo dużej spostrzegawczości.

Na obrazku możemy odnaleźć krowę, owcę, świnię, kaczkę, królika oraz szczur.

Komentarze

Na zdjęciu znajduje się naga kobieta. Tylko 5% osób potrafi ją zobaczyć

Zagadka wielu osobom spędza sen z powiek. Na obrazku została ukryta naga kobieta, która jak kameleon wtopiła się w otoczenie. Jedynie 5% osób, które zobaczyły zdjęcie, są w stanie ją zauważyć.

Ta zagadka to prawdziwe wyzwanie dla zmysłu wzroku. Jedynie 5% populacji jest na tyle spostrzegawcze, aby dojrzeć gdzie na tym zdjęciu ukrywa się naga kobieta. Wymaga to naprawdę sporego skupienia.

Ta zagadka potrafi spędzić sen z powiek

Na tej niewątpliwie estetycznej fotografii można zobaczyć piękną, jesienną scenerię. Stary płot i wielka brama zapewne są niewiele młodsze od potężnego, starego drzewa, które swoimi kolorowymi liśćmi przyozdobiło ziemię. W tle kolorami mieni się jesienny las. Do tego w tej urzekającej scenerii ukrywa się naga kobieta, jednak jej dostrzeżenie wcale nie jest takie proste.

Autorami tej zagadki są Jörg Düsterwald i Tschiponnique Skupin, artyści, którzy tworzą prace wytężające nasz wzrok i spostrzegawczość. Najpierw jeden z nich maluje nagie modelki, aby zlewały się z tłem, po czym drugi wykonuje niesamowite zdjęcia. Fotografie obiegły już internet i zdążyły wysilić mózgi internautów. Jeśli tobie nie udało się znaleźć kobiety na zdjęciu, poniżej znajduje się kilka podpowiedzi, oraz sama odpowiedź.

Na pewno nie ma sensu szukanie kobiety na górze obrazka, nie wspięła się na drzewo i nie macha do fotografa z daleko. Fałszywym tropem jest również brama ja i sam mur. Kamień z lewej również możemy pominąć, jedynie odwraca naszą uwagę. Kobiety nie ma również w „oskubanym” krzewie na lewo. Gdzie więc jej szukać?

Komentarze

6-latka płakała i błagała, on nie miał litości. Wyprowadził ją ze szkoły i wywiózł

Dziewczynka znajdowała się w szkole, kiedy doszło do dramatycznych wydarzeń. 6-latka płakała i błagała, ale nikt nie reagował. Mężczyzna nie miał dla niej litości, wyprowadził ją ze szkoły i wywiózł.

Dziewczynka po takich przeżyciach długo nie mogła dojść do siebie. Do dzisiaj opowiadając o tej tragedii zalewa się łzami. Rodzice nie potrafią zrozumieć, dlaczego w szkole doszło do takiego zdarzenia. 

Dziewczynka płakała i błagała o litość 

Kaia Rolle ma sześć lat i uczęszcza do publicznej szkoły w Orlando w Stanach Zjednoczonych. Nigdy nie miała problemów z nauką ani z innymi uczniami. Nauczyciele często stawiali ją jako przykład dla innych dzieci. 

Dziewczyna podczas lekcji doznała ataku złości, który, zdaniem lekarzy, mógł zostać spowodowany bezdechem sennym. Podczas ataku złości dziewczynka krzyczała, szarpała, a nawet kopała nauczycieli, którzy nie wiedząc co zrobić zadzwonili na policję

Wychowawca i dyrekcja nie zawiadomiła ani pielęgniarki znajdującej się w szkole, ani nie zadzwonili po karetę. Stan dziecka wydawał się do opanowania tylko przez funkcjonariuszy policji, którzy natychmiast pojawili się na miejscu. Policjant, widzą stan Kai, związał jej ręce opaską uciskową i siłą wyprowadził ze szkoły

Dziewczynka została zabrana na komisariat 

Dziewczynka błagała, by policjant nie zabierał jej nigdzie. Przerażona Kaia płakała, ale nikt nie reagował na to, co się z nią dzieje. Siłą została wepchnięta do radiowozu, pojechała na posterunek policji, gdzie funkcjonariusze potraktowali ją jak przestępcę, zdejmując jej odciski palców, a także robiąc zdjęcia do kartoteki.

Zgodnie z prawem 6-letnia dziewczynka nie mogła znaleźć się na komisariacie bez opiekuna prawnego. Policjant, który dobrze wiedział, jakie jest prawo, postanowił go nie uszanować. Wiadomości, które pojawiły się w lokalnej prasie, przekazują, że policjant został dyscyplinarnie zwolniony. 

Komentarze

Tysiące osób w żałobie. Nie żyje prowadząca uwielbianego talk-show, zabrała ją nagła śmierć

Nie żyje znana prowadząca uwielbianego talk-show. Nikt nie był w stanie przewidzieć, że śmierć zabierze ją tak nagle, wielka strata.

Nie żyje wspaniała osoba, która swoją osobowością błyskawicznie zjednała przy sobie rzeszę sympatyków. Miała plany i marzenia, których niestety nie udało jej się zrealizować. Wieść o jej śmierci spadła na wszystkich jak grom z jasnego nieba, pogrążając wielu w głębokiej żałobie. Z taką stratą trudno będzie się pogodzić.

Koszmarne informacje obiegły media. Zmarła Natasha Reddican, mieszkanka Wielkiej Brytanii, ale przede wszystkim prowadząca znany na wyspach talk-show „The Jeremy Kyle Show”, za który odpowiadała od 2014 roku do maja 2019. Nikt nie spodziewał się, że śmierć zabierze ją tak nagle. Miała zaledwie 31 lat, a przed sobą całe, skrupulatnie zaplanowane życie. 

Wiadomo, że Natasha została znaleziona martwa czwartkowym wieczorem w domu swojego chłopaka w Manchesterze. Dotychczas nie są znane dokładne okoliczności jej śmierci, zatem nie jest pewne, czy zamieszane są w to osoby trzecie. Brytyjskim mediom udało się jednak ustalić, że policja miała zostać wezwana na miejsce, ale gdy dotarli na miejsce, ona już nie żyła. Dopiero wszczęte śledztwo pozwoli ustalić, co tak naprawdę zaszło feralnego dnia. Tymczasem fani nie potrafią uwierzyć, że Natashy nie ma już wśród nas. 

Warto wspomnieć, że niespodziewana śmierć 31-latki nie jest niestety jedyną tak głośną w ostatnim czasie tragedią w Wielkiej Brytanii. Przypominamy, że zupełnie niedawno media donosiły o samobójstwie prowadzącej brytyjskiego „X-Factor”, a także byłej dziewczyny księcia Harry’ego, Caroline Flack. Doniesienia zelektryzowały wówczas lokalną publiczną, która teraz przeżyła kolejny wstrząs.

Komentarze

Polska będzie krajem najdroższych papierosów na świecie. Znamy już przyszłe ceny

Papierosy wkrótce poważnie zdrożeją? Ostatnie podniesienie akcyzy szybko spotkało się z negatywną reakcją palaczy, którzy nie będą zadowoleni z najnowszych pomysłów rządu. Wkrótce paczka może bowiem kosztować naprawdę zawrotną, jak na ten produkt, sumę.

Papierosy z roku na rok drożeją, ponieważ na ich cenę wpływa oczywiście stawka akcyzy. Ostatni wzrost kosztów ponoszonych przez palaczy, który zbiegł się naturalnie z początkiem nowego roku, spotkał się z negatywnym odbiorem sporej części społeczeństwa. Warto jednak zaznaczyć, że osoby palące, czekają wkrótce dużo większe podwyżki.

Papierosy ponownie zdrożeją, jednak tym razem wzrost cen będzie gigantyczny

Jak donosi Dziennik Zachodni, rząd zastanawia się nad zmianami, które doprowadziłyby do gigantycznego wzrostu cen papierosów. Polacy mieliby bowiem płacić za paczkę aż 60 zł. Niektórzy komentatorzy twierdzą, iż najpewniej byłyby wówczas najdroższe na świecie. Poza tym w górę poszłyby ponownie także ceny alkoholu – masowo kupowane w kraju „małpki” podrożałyby bowiem aż o 30 procent.

Pomysły polityków łączone są z Narodową Strategią Onkologiczną, mającą doprowadzić do znacznego zmniejszenia się liczby zachorowań na nowotwory. Warto zaznaczyć, że podobne zmiany akcyzy mogłyby także podreperować budżet, zapewniając mu gigantyczne, jak na podobne źródło, wpływy. Jednocześnie pomysł otwiera drzwi dla rozwoju szarej strefy, co bez wątpienia nie wpłynęłoby dobrze na finanse państwa.

Komentarze

Informacje o ciąży królowej życia potwierdzone. Dagmara nie może opanować szczęścia

Ciąża w programie „Królowe życia” została oficjalnie potwierdzona. Wszyscy fani czekali na tę wiadomość, a dziś mogą się cieszyć razem z przyszłą mamą. Dagmara Kaźmierska nie może opanować się ze szczęścia.

Ciąża uczestniczki programu „Królowe życia” od wielu miesięcy wywołuje wiele emocji. Dziś okazuje się, że przypuszczenia się potwierdziły i jedna z królowych, niebawem powita na świecie swoje dziecko. Nie tylko fani cieszą się razem z przyszłą mamą, ale i cała ekipa programu, która bardzo mocno jej kibicowała.Ciąża w programie „Królowe życia” 

Od kiedy tylko w TTV pojawił się program „Królowe życia” widzowie spekulowali, że Dagmara Kaźmierska jest w ciąży. Kobieta, która jest już mamą Conana,  jednym z odcinków pokazana była podczas robienia testu ciążowego. Test dał wynik negatywny, a Dagmara ze smutkiem przyznała, że cieszyłaby się, gdyby ciąża się potwierdziła. Jednak teraz okazuje się, że w programie „Królowe życia” jedna z uczestniczek zostanie mamą. Ciąża jest dla niej fantastyczną wiadomością, na którą czekała już od dłuższego czasu. Widzowie nie mogą doczekać się, kiedy na ekranach zobaczą pięknego maluszka. 

Ciąża została oficjalnie potwierdzona. Królowa życia będzie miała dziecko

Dagmara Kaźmierska nie mogła opanować radości, kiedy dowiedziała się, że niebawem na świecie pojawi się maluszek. Jej serdeczna przyjaciółka, Edzia, podzieliła się z nią wiadomością, że jest w ciąży. Wiadomość zaskoczyła nie tylko Dagmarę Kaźmierską, ale i widzów, którzy już nie mogą się doczekać, kiedy w programie „Królowe życia” zobaczymy małe dziecko. 

Komentarze

Kasia Cichopek wrzuciła zdjęcie bez stanika. Fani rozgrzani, jak piec kaflowy

Katarzyna Cichopek zszokowała swoich fanów, szczególnie tych płci męskiej. Jej najnowsze zdjęcie szybko podchwyciły plotkarskie portale, ale jedno jest pewne – wygląda świetnie.

Katarzyna Cichopek zazwyczaj emanuje klasą i skromnością, jednak teraz pozwoliła sobie na odrobinę szaleństwa. Fani wyrażają zachwyt, a aktorka może cieszyć się, że ujęcia z wakacji stają się popularne.Katarzyna Cichopek nie stresuje się niczym i pozuje bez stanika

Aktorka, która ma za sobą natłok pracy na planie „M jak miłość”, spakowała męża – Marcina Hakiela, dwójkę dzieci i wyjechała na Gran Canarię. Postanowiła odpocząć, maksymalnie się zrelaksować, a przy okazji pozwiedzać zakątki popularnej wyspy. Aktorka co jakiś czas publikuje zdjęcia, na których pozuje z mężem lub z pociechami, czasem dodaje kadry z opalania się, nie wstydząc się fikuśnych strojów kąpielowych.

Jej najnowsze zdjęcie znad brzegu Oceanu Atlantyckiego tym bardziej przykuło uwagę fanów. Aktorka na wietrzną pogodę ubrała się idealnie – wyposażyła się w długi sweter, lecz pod spód założyła żółty satynowy top. Na zdjęciu widać, jak jedno z ramiączek filuternie opada i okazuje się, że Katarzyna Cichopek nie ma stanika. Mama dwójki dzieci nie wstydzi się chodzić bez tej, wydawałoby się, tak potrzebnej kobietom części garderoby. W końcu ma urlop i może pozwolić sobie na odrobinę „wolności” i swobody.

Fani nie tylko zachwycili się zdjęciem i odwagą aktorki, ale też wyrazili zaniepokojenie

Fani nie tylko zachwycali się stylizacją – panie pytały się, skąd Katarzyna Cichopek ma takie świetne buty i z jakiej firmy jest długi szary sweter. Inni doradzali interesujące miejsca, które aktorka powinna odwiedzić, niektórzy zboczyli ze ścieżki zachwytów i przypominali o panującym koronawirusie. Pojawiły się pytania, czy aktorka nie boi się podróżować na wyspy w obliczu zagrożenia i czy aby na pewno jest tam bezpiecznie. Jednak na żaden z tych komentarzy internauci nie dostali odpowiedzi.

Komentarze

6-latek zjadł ciastko bez pozwolenia. Tata przygotował mu ohydną i skandaliczną karę, chłopiec zmarł

Tata potraktował swoje dziecko w najgorszy bestialski sposób. Ani razu nie zwątpił w podjętą decyzję. Choć chłopiec krzyczał, płakał i przepraszał, ojciec nie ugiął się i nadal wyżywał na dziecku.

Tata nie miał żadnych zahamowań, aby wymierzyć własnemu synowi karę za zjedzenie zwykłego ciastka. Zaledwie 6-letni chłopiec umierał w męczarniach, jak można było tak postąpić z bezbronnym dzieckiem?

Tata znęcał się nad synem, a matka wcale nie oponowała

Wszystko zaczęło się bardzo niewinnie – tata z synem wybrali się na biwak, aby wspólnie spędzić czas. 6-latek był zachwycony, uwielbiał wycieczki na łono natury, interesował się przyrodą i uczył się przy tym podstaw survivalu. 50-letni Mauricio Alejandro Torres zabrał na biwak nie tylko 6-letniego Maurice’a, ale także mamę chłopca. W pewnym momencie 6-latek chwycił za kawałek ciastka i je zjadł. Tata malucha był tym ogromnie rozwścieczony.Postanowił ukarać syna i wziął to, co miał akurat pod ręką. Padło na patyk – ściągnął synowi spodnie i po prostu z całej siły wsadził mu go w pupę. Matka Maurice’a nie zareagowała, aby mąż puścił syna, zamiast tego przyłączyła się do tortur. Kobieta miała zmuszać dziecko do ćwiczeń i popychać na ziemię, powodując jeszcze większe i poważniejsze obrażenia chłopca. Nie wiadomo, jak doszło do tego, że 6-latek krótko potem został przewieziony do kliniki medycznej „Bella Vista” w Arkansas. Niestety, chłopca nie dało się uratować – bezpośrednie obrażenia nie były przyczyną zgonu, a zakażenie bakteryjne. Doznał szoku septycznego.

Przestraszona matka od razu przyznała się do winy, a sąd zadecydował o karze dożywocia. Z kolei ojciec za bestialstwo został skazany na karę śmierci, jednak potem sąd w Arkansas zreflektował się, że kara śmierci może być wykonana jedynie w stanie, w którym nastąpiło do zbrodni – rodzina biwakowała w Missouri. Choć do śmierci chłopca doszło 28 marca 2015 roku, to 27 lutego bieżącego roku ojciec 6-latka ponownie stanął przed sądem. Teraz grozi mu dożywocie lub śmierć, jeśli sąd orzeknie morderstwo lub od 5 do 20 lat pozbawienia wolności, jeśli będzie mowa jedynie o pobiciu.

– To historia znęcania się, tortur i morderstwa sześcioletniego dziecka. Cierpiał na zespół chronicznego wykorzystywania dzieci. Zdjęcia, które zobaczycie, są wstrząsające – mówił w sądzie prokurator. Okazało się, że 6-latek mógł być wykorzystywany już od 4. roku życia. Oskarżony 50-latek dwukrotnie znalazł się w kręgu zainteresowania Departamentu ds. Opieki Społecznej w Arkansas, ponieważ zajmowano się jego nadużyciami i znęcaniem się nad żoną i dzieckiem.

Komentarze