Przedszkolanka uwiodła 13-latka. Ale najgorsze stało się dopiero potem, porażająca prawda wyszła na jaw

Nastolatek został wykorzystany seksualnie przez kilka lat starszą przedszkolankę. Gdy myślano, że sprawa nie może być bardziej kontrowersyjna na jaw wyszła kolejna prawda, która rozzłościła męża napastniczki.

Nastolatek grał na komputerze, gdy 20-latka wślizgnęła się do jego pokoju. Wtedy to doszło do pierwszego zbliżenia między nimi, kobieta musiała przymusić 13-latka do stosunku. Zdarzyło się to na początku 2017 roku, sprawa wyszła na jaw dopiero po odkryciu porażających okoliczności „związku”.

Nastolatek uprawiał seks ze starszą przedszkolanką

Jak później ustalili śledczy, 20-letnia przedszkolanka wielokrotnie uprawiała seks z 13-latkiem. W międzyczasie wyszła za mąż za swojego wieloletniego partnera. Później zaszła w ciążę i jak z początku utrzymywała, jej starszy partner był ojcem dziecka. Przynajmniej tak sądził, dopóki nie wykonano na narodzonej dziewczynce testów DNA.

O tym, że doszło do przestępstwa, policja dowiedziała się od matki poszkodowanego chłopca. Gdy zauważyła, że jej syn może mieć romans z 20-latką, natychmiast powiadomiła policję. Co ciekawe, już wcześniej mąż kobiety podejrzewał ją o romans z nastolatkiem. Jednak zdecydował się nie powiadamiać o tym służb.

Kobieta ciągle zmienia wyjaśnienia w sądzie

9 lipca 2018 roku policja wkroczyła do mieszkania 20-latki w Windsor (hrabstwo Berkshire). Po przesłuchaniu nie przyznała się do winy oraz odmówiła składania wyjaśnień, jednak test DNA na jej dziecku będzie dosyć mocnym dowodem. Mimo że sprawa trwa od połowy 2018 roku, wciąż nie została wyjaśniona. Wraz z kolejnymi ustaleniami kobieta zmienia swoje wyjaśnienia.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.